bez6

Konfitura z owoców czarnego bzu

O czarnym bzie i jego wspaniałych kwiatach pisałam przy okazji przepisu na syrop z kwiatów czarnego bzu, dziś kilka słów o owocach tej rośliny, które nie ustępują kwiatostanom w ilości cennych substancji. W okresie od sierpnia do września (na ciepłych terenach oczywiście wcześniej) krzaki czarnego bzu ozdabiają baldachimy czarnych jagód, które możemy wykorzystać na wiele sposobów: syropy, soki, konfitury, wino, sosy… Ważne by dojrzałe owoce poddać obróbce cieplnej, gdyż jagody spożywane na surowo mogą wywołać biegunki i mdłości, po obgotowaniu możemy używać ich do woli. Uwielbiam aromat owoców czarnego bzu, dlatego chętnie dodaje go do domowych konfitur, a należy zwrócić uwagę, że jest to dodatek zdrowy, bo bogaty w flawonoidy, antocyjany, kwasy owocowe, witaminy (C oraz witaminy z grupy B), a także cenny dla kobiet kwas foliowy. Jagody czarnego bzu mają właściwości przeciwutleniające, wzmacniają układ odpornościowy oraz pomagają w usunięciu toksyn z organizmu. Tyle dobroci rośnie dookoła nas, zachęcam do eksperymentowania. Poniżej dzielę się prostym przepisem na konfiturę z owoców czarnego bzu, z uwagi na to, że jagody te zawierają mało pektyn (odpowiedzialnych za gęstość konfitury) zwykłam zagęszczać je innymi owocami, gruszka sprawdza się doskonale!

bez1

SKŁADNIKI:

  • 700 g owoców czarnego bzu
  • 300 g gruszek
  • 350-400 g cukru
  • sok z jednej cytryny

WYKONANIE

Owoce czarnego bzu oczyszczamy z szypułek, a następnie dokładnie myjemy (odrzucamy niedojrzałe jagody!). Gruszki obieramy i kroimy na kawałki. W misce łączymy czarny bez z gruszkami, zasypujemy cukrem oraz skrapiamy sokiem z połowy cytryny, całość odstawiamy na 10 godzin (odstawiłam do lodówki na noc). Przygotowujemy garnek z grubym dnem, przekładamy do niego owoce a następnie podgrzewamy wszystko na dość dużym ogniu około 10 min (trzeba pilnować, żeby nie wykipiało), po tym czasie redukujemy ogień na mały, dodajemy sok z drugiej połowy cytryny i smażymy całość do uzyskania ulubionej konsystencji (zajęło mi to 40 minut). Jeszcze ciepłą konfiturę przekładamy do słoiczków i poddajemy pasteryzacji.

bez4

bez9