maseczkamarchew1

Maseczka z marchwi

Maseczka, którą dziś Wam proponuje z powodzeniem mogłaby znaleźć się w dziale „kuchnia”, bo to taka prosta surówka z marchewki i jogurtu jeszcze przed dodaniem przypraw. Bardzo lubię kosmetyki, które można skomponować na podstawie tego co mam pod ręką, a wierzcie mi, że opcji jest naprawdę wiele i pracuję nad obszernym postem, który będzie zbierał moje ulubione sposoby w jednym miejscu. Tym razem padło na marchewkę, a właściwie jej dobroczynne działanie na skórę: jest bogata w antyutleniacze, które opóźniają proces starzenia się, pomaga w utrzymaniu odpowiedniego poziomu nawilżenia skóry oraz przyśpiesza jej regenerację. Pomarańczowy kolor tego warzywa wskazuje na wysoką zawartość beta-karotenu (prowitaminy A), któremu przypisuje się działanie odmładzające gdyż pomaga w odbudowie włókien kolagenowych odpowiedzialnych za powstawanie zmarszczek. Prowitaminę A stosuje się również w leczeniu skóry z trądzikiem. Maseczkę z marchwi stosuję na twarz i szyję, skóra po niej jest odpowiednio nawilżona, elastyczna i pełna blasku. Lubię ją nakładać w szczególności na „worki pod oczami”, to jeden ze skuteczniejszych sposobów by je rozjaśnić. Marchwiowe zabiegi powinna polubić skóra tłusta i mieszana, w przypadku skóry suchej należy urozmaicić ją o dodatkowe składniki. Co więcej, spotkałam się z różnymi preparatami na włosy, które zawierają wspomniany wyżej beta-karoten (głownie do włosów tłustych u nasady) więc taką samą maseczkę możecie nałożyć na skórę głowy i włosy jeszcze przed myciem i zbadać, czy jest Wam pomocna.

Jak przygotować maseczkę z marchewką? Możemy na kilka sposobów, ja najczęściej tarkuję marchew na drobnych oczkach, dodaję łyżeczkę jogurtu naturalnego (który dodatkowo nawilża i wygładza skórę) i gotowe! Wersja ta nie dość, że odżywia skórę, to jeszcze przyjemnie ją chłodzi. Jeżeli preferujecie wersję wegańską, możecie wymieszać marchew z mlekiem owsianym lub sojowym (oczywiście naturalnym, bez cukrów i dodatków). Lubię też wersję z oliwą z oliwek (korzystamy w tym wypadku z dobrodziejstw zawartych w oliwie), jednak nic nie stoi na przeszkodzie by nałożyć na twarz samą miazgę marchwiową (wtedy polecam zetrzeć ją na drobnych oczkach lub rozgnieść blenderem by można ją było łatwiej nałożyć na twarz, czy włosy). Spotkałam się też z recepturami na maseczkę z gotowanej marchwi (wtedy miazgę możemy uzyskać przy pomocy widelca), jest to również ciekawa opcja, pamiętajmy jednak by marchew gotować w całości, by nie utraciła swych cennych składników. Maseczkę trzymam na skórze około 15 minut (na włosy radziłabym dłużej), a następnie zmywam letnią wodą.

maseczkamarchew7
Nie muszę chyba dodawać, że kosmetyk jest w pełni naturalny i zamiast traktować skórę chemicznymi specyfikami mamy tutaj tani i skuteczny produkt. Marchewkę najlepiej kupić na targu lub ze sprawdzonego źródła, ale to wskazówka, która dotyczyć powinna praktycznie każdego naszego warzywno-owocowego zakupu.
Przyjemności!

  • http://www.myhomerules.pl My Home Rules

    Genialne! Nigdy nie słyszałam o maseczkach z marchwi, tę na pewno wypróbuję.

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      proste i przyjemne, polecam :)

  • http://bookendorfina.blogspot.com Bookendorfina Izabela Pycio

    Warzywo, które jest tak dostępne, a chyba nie w pełni wykorzystane. Ciekawy pomysł z tą maseczką, zobaczymy jakie będą rezultaty. :)

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      Dokładnie, w naszych kuchniach mamy wiele kosmetyków :)

  • Nature by Me

    Uwielbiam takie proste rozwiązania!

  • http://abakercja.blogspot.com Ania Abakercja

    ciekawe. nie przyszłoby mi do głowy nakładać marchewki na twarz 😉

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      Nakładamy plasterki ogórka to czemu nie inne warzywa? :)

      • http://abakercja.blogspot.com Ania Abakercja

        pewnie kwestia przyzwyczajenia. ogórki na twarzy to norma 😉

  • http://dzodzogonzales.blogspot.com/ Rez Nor

    Pomysł genialny w swojej prostocie :) Pierwszy raz słyszę o takiej maseczce, ale przekonałaś mnie 😉 Muszę wypróbować :)

  • http://www.dravska.com draVska

    raz w życiu zrobiłam sobie maseczkę z marchewki… i byłam pomarańczowa! 😛 tutaj może dzięki jogurtowi nie ma takiego problemu :)

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      Marchewka puszcza sok, ale ten kolor sie zmywa letnia woda bez żadnego detergentu :) pomarańczowym mozna sie stać jak sie regularnie pije duża ilośc soku z marchwi :)

      • http://www.dravska.com draVska

        Hihi, u mnie to trwało trochę dłużej, bo pamietam, że kilka dni wstydzilam się chodzić do szkoły, a kolor nie chciał się zmyć nawet podczas tarcia gąbka do naczyń, ta zielona strona… Oj, wtedy się działo!;)

        • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

          Jest to dla mnie dość niewiarygodna historia, albo masz skórę alabastrową, skłonną do przebarwień, albo trzymałaś marchew godzinami 😀 No ale lepiej, żebyś tego nie używała w takim razie, bo szorowanie twarzy gąbką do naczyń trochę mnie przeraża…

          • http://www.dravska.com draVska

            Niewiarygodne, to były miny koleżanek w klasie. Gąbka… Mnie też…I piecze, zaręczam. Ale lapalam się wszystkiego, żeby się domyc.
            Byłam w podstawówce, całość działa się wczesna wiosna. A ile trzymalam to na buzi nie pamiętam. Alabastrowa skóra, ahhh, jak huloby miło. Niestety mam jedynie atopowa i sucha 😝
            Może to kwestia gatunku marchwi? Albo tego, że była hodowana na wsi, w ogrodeczku, a te 20 lat temu wszystko było bardziej naturalne? Sama nie wiem 😉 tak czy siak, dzisiaj wspominam cała sytuację z uśmiechem i przymrozeniem oka. Pozdrawiam :)

          • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

            Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała szorować twarzy zmywakiem 😀 Ale na Twoim miejscu nie sięgnęłabym już nigdy po marchew (z kurkumą też bym nie szalała 😛 ). Mnie się wydaje, że to nie jest kwestia marchwi (bo wielokrotnie stosowałam taką z maminego ogródka) tylko czasu trzymania, jakiejś tajemniczej reakcji chemicznej lub nieskazitelnej skóry, której poprawa kolorytu nie jest potrzebna. Ja mam często wory pod oczami i taka marchewkowa kuracja dodaje skórze blasku i poprawia koloryt. Czytałam, że częste stosowanie maseczki z marchwiowych produktów na twarz może przesuszyć skórę, więc może przy suchej się nie sprawdza (ja mam mieszaną), będę pamiętała by się o to podpytać kogoś siedzącego w tym temacie, bo mnie zaciekawiłaś i też zainspirowałaś, by stworzyć kompendium maseczek z warzyw dostosowane do rodzaju skóry. pozdrowienia!

  • http://www.moj-kawalek-podlogi.pl Edyta moj-kawalek-podlogi

    Przyznaję, że do tej pory nie słyszałam o maseczce z marchwi. Brzmi fajnie, więc chętnie wypróbuję :)

  • http://olchasosnowa.pl/ Olcha Sosnowa

    Próbowałaś maseczek z innych warzyw? :) Fajny pomysł!