butterfly-196745_1920

Cudowny nagietek

Znany głównie z przydomowych ogródków nagietek lekarski (Calendula officinalis), to nie tylko piękna ozdoba, ale również wartościowa roślina, która odnalazła swoje szerokie zastosowanie w kosmetyce i ziołolecznictwie. Choć kwiaty nagietka mają barwę pomarańczową lub żółtą, to do celów leczniczych najlepiej wybierać te pierwsze. Surowcem, którego używa się są płatki lub całe koszyczki kwiatowe wraz z łodyżkami (stosowałam jedynie wersję „płatkową”). Mimo, że roślina ta była zawsze w zasięgu mojej ręki, to włączyłam ją w kosmetyczny repertuar dość niedawno, gdy szukałam roślin bezpiecznych dla kobiet w ciąży oraz niemowląt (stosowanie zewnętrzne). I choć dość późno odkryłam ten kwiat jako surowiec kosmetyczno-leczniczy, to podejrzewam, że ta przyjaźń potrwa dłużej, chociażby dlatego, że jest to ziele skuteczne, a opisywane jako te, które nie wywołuje skutków ubocznych (mowa oczywiście o zalecanych dawkach). Na rynku dostępnych jest wiele kosmetyków z ekstraktem z kwiatów nagietka, ja oczywiście zaproponuję Wam dziś wersję domową, pozbawioną zbędnych składników-szkodników.

calendula-933760_1920
Stosowanie wewnętrzne
Książki zielarskie zalecają picie naparu z nagietka w przypadku problemów z układem pokarmowym (w szczególności schorzenia związane z nieżytem żołądka i problemami jelitowymi), w celu uregulowania i złagodzenia miesiączki, a także może okazać się on pomocny w łagodnym przejściu klimakterium. Łyżeczkę surowca zalewamy gorącą wodą i zaparzamy pod przykryciem przez 15 minut. Spotkałam się również z nalewką oraz winem z nagietka, które mogą przypaść do gustu amatorom takich wzmacniających trunków.

nagietek3
Stosowanie zewnętrzne
Nagietek stosowany w postaci smarowideł, czy okładów ma właściwości przeciwzapalne, bakteriobójcze oraz regenerujące. Może okazać się pomocny w przypadku łagodzenia oparzeń (zarówno termicznych, jak i słonecznych), ukąszeń, gojenia się ran pooperacyjnych, czy w leczeniu stanów zapalnych skóry. Nagietek jest na tyle wdzięcznym kwiatem, że jego stosowanie jest bezpieczne dla skóry noworodków. Kwiat zawiera prowitaminę A (odpowiada za pomarańczowy kolor, podobnie jak w marchewce), a ta ma właściwości zapobiegające łuszczącemu się naskórkowi i umożliwiające prawidłowy wzrost nabłonka. Najlepszym sposobem na aplikację nagietka na skórę jest skorzystanie z oleju, maści lub kremu nagietkowego.

Olej z kwiatów nagietka (macerat)
Do słoiczka wkładamy garść płatków nagietka, zalewamy je olejem (np. ze słodkich migdałów lub innym), zakręcamy słoik i odstawiamy w słoneczne miejsce na 2 tygodnie, każdego dnia mieszanką należy wstrząsnąć. Po tym czasie odsączamy płatki od oleju, który przelewamy do ciemnego naczynia. Macerat z nagietka przybierze pomarańczową barwę, należy pamiętać by w trakcie maceracji cały surowiec pokryty był olejem, a opakowanie w którym macerujemy było idealnie suche. Wykonanie maceratu z nagietka jest bardzo proste, a olej bezpośrednio może posłużyć nam w pielęgnacji skóry dziecka i dorosłego lub jako jeden ze składników  m.in. do nagietkowej maści, czy kremu. Olej ten może być zarówno składnikiem, jak i barwnikiem w produkcji mydła (do mydła można również dodać płatki kwiatów, tak jak zrobiłam to TUTAJ).

Maść z nagietka
Kolejny banalny w wykonaniu specyfik, którym ulżymy sobie np. w przypadku ukąszenia, oparzenia, czy zabliźniania się ran jest prosta maść nagietkowa. By ją wykonać potrzebujemy:
⦁    100 g maceratu z nagietka
⦁    35 g wosku pszczelego
⦁    kilka kropel olejku eterycznego o działaniu antybakteryjnym np. olejku z kadzidłowca, geranium, czy z drzewa herbacianego (nie jest to konieczność, ale dzięki temu zintensyfikujemy działanie maści)
Wosk pszczeli łączymy w kąpieli wodnej z maceratem z nagietka, gdy temperatura połączonych składników spadnie do 40 stopni, dodajemy do niej kilka kropli olejku eterycznego. Jeszce płynną maść przelewamy do czystych i suchych pojemników, a następnie pozostawiamy do ostygnięcia. Taka maść przechowywana w temperaturze pokojowej posłuży nam około 3 miesięcy (trzymam ją w lodówce, wtedy służy nawet z 6 miesięcy, poza tym w kuchni często jest pod ręką, gdy np. się oparzę).

Krem nagietkowy
Prosty krem nagietkowy wykonałam w celu pielęgnacji skóry swojej oraz mojej miesięcznej córeczki. Krem jest delikatny, nie uczula (chyba, że macie alergię na któryś ze składników) i chętnie go stosuję jako balsam do ciała (oliwa z oliwek nie wchłania się jakoś bardzo szybko, z tego też powodu kremów, w których jej używam nie używam na twarz, choć oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie!). Lubię smarować nim zwłaszcza spierzchnięte partie skóry (np. łokcie, które mi się przesuszają od częstego podpierania się podczas karmienia piersią), efekt regenerujący jest widoczny już po pierwszej aplikacji.

nagietek6
SKŁADNIKI
⦁    10 g maceratu z nagietka (mój na oleju ze słodkich migdałów)
⦁    10 g oleju słonecznikowego (ekologicznego)
⦁    20 g dobrej jakościowo oliwy z oliwek
⦁    7-10 g wosku emulgującego (do kupienia w sklepach z półproduktami kosmetycznymi)
⦁    60 g naparu z nagietka (patrz wyżej jak go przyrządzić)
⦁    naturalny konserwant (dzięki niemu kremu można używać około roku, choć lubię przygotować mniejszą ilość, którą zużywam w przeciągu 2-3 miesięcy, do kupienia w sklepach z półproduktami kosmetycznymi, ilość kropel na daną ilość kremu podana jest na opakowaniu)

WYKONANIE
Wszystkie trzy oleje wraz z woskiem emulgującym łączymy w kąpieli wodnej i termometrem cukierniczym mierzymy temperaturę. Napar z nagietka przelewamy do naczynia, w którym będziemy miksować i podgrzewamy go do temperatury zbliżonej do temperatury rozpuszczonych olejów. Zaczynamy miksować w naczyniu z naparem z nagietka powoli dodając wymieszane ze sobą oleje, z czasem podczas miksowania konsystencja powinna przejść z rzadkiej w gęstą. Jeżeli po pierwszych minutach miksowania krem ma konsystencję mleczka, należy odczekać chwilę i ponowić miksowanie. Gdy krem zacznie się zagęszczać warto dodać naturalny konserwant. Gotowy krem przekładamy do czystych i suchych opakowań. Do kremu możemy dodać olejek eteryczny, pominęłam jednak ten składnik z uwagi na to, że kremem smaruję także niemowlę.

nagietek1

nagietek2

nagietek7

Powyższe mazidła na bazie nagietka to tylko propozycje, które możemy modyfikować wedle własnych potrzeb i upodobań. Innym pomysłem na przetworzenie nagietka jest sporządzenie octu, którym możemy przemywać skórę w przypadkach zapalenia skóry, trądziku, czy swądu. Przepis pochodzi z książki profesora Ożarowskiego, który zaleca posiekać świeże kwitnące ziele (a więc wraz z łodyżkami), na 100 g nagietka dodać 25 ml spirytusu i 135 ml octu 10-procentowego, dokładnie wymieszać, po czym odstawić na 10 dni (każde dnia wstrząsać), po tym czasie odcedzić i przelać do czystego naczynia. Skórę przemywać możemy również samym naparem z kwiatów nagietka, to dobry pomysł dla tych, którzy zmagają się ze skórą problemową. Napar z nagietka dodaję do kąpieli niemowlęcia, to jedno z najpopularniejszych ziół, w którym możemy przemywać nawet noworodka.
Ciekawe działanie może mieć również peeling z płatków nagietka, który możemy wykonać poprzez zmielenie ich wraz z płatkami owsianymi i wymieszaniem z odrobiną oliwy. Te same płatki wymieszane z glinką kosmetyczną i oliwą mogą być skuteczną maseczką do skóry tłustej lub z trądzikiem.

Jak widać sposobów wykorzystania nagietka jest naprawdę wiele, nie dziwi mnie, że w Hiszpanii jedna z jego nazw to „maravilla”, czyli „cud”. Pomysłów na ten kwiat, zwłaszcza w przypadku kremów i maseczek, mam naprawdę sporo i  biegiem czasu z pewnością podzielę się nimi na blogu. A czy Wy spotkaliście się z nagietkowymi specyfikami dla zdrowia i urody? Jestem ciekawa, bo wciąż odkrywam nowe zastosowania tego kwiatka.

  • http://yakie-fayne.pl/ yakie-fayne.pl

    przydatny wpis, nie wiedziałam, że nagietek może mieć tyle zastosowań :)

  • http://kobietkidosetki.pl/ Anna Plociniczak

    Żałuję, że za moim brakiem zdolności kucharskich (no i chęci w tym kierunku;)), idzie brak zdolności, a może po prostu chęci, do robienia kosmetyków…gdyby tak ktoś przygotował dla mnie taki krem z nagietka;)

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      Musisz się rozglądać po ekosklepach i przede wszystkim targach żywności/kosmetyków eko, na pewno sporo osób robi kremy z nagietkiem :)

  • https://www.facebook.com/Dietetykaokiempraktyka/ Dietetyka okiem praktyka

    Uwielbiam naturalne produkty :)

  • http://bezgrzesznarozpusta.pl Daria @ bezgrzesznarozpusta.pl

    Wygląda cudownie i kremowo! Muszę się zmobilizować i zacząć przyrządzać maceraty. Chętnie bym Ci to cudo teraz podkradła <3 Ściskam, Daria xxx

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      Gdybyś mieszkała bliżej, to na zachętę bym Ci takie cudo podarowała!

      • http://bezgrzesznarozpusta.pl Daria @ bezgrzesznarozpusta.pl

        Prosto w serducho <3

  • http://www.kulinarnezapiskiolki.blogspot.com OLKA

    Fajny wpis! Ja oswajam nagietka w kuchni, ostatnio w lodach 😉