rozgrzewajaysos

Rozgrzewający sos do słoików

Końcówka lata przynosi istne przetworowe szaleństwo. Lubię jeść sezonowo, ale komu nie brakuje aromatycznych pomidorów, czy pysznej papryki, gdy do drzwi pukają zimowe przymrozki? Korzystając z (jeszcze) korzystnych cen i dostępności letnich warzyw, nie waham się by zamknąć je w słoiki. Kombinacji może być wiele, mnie bardzo odpowiadają gotowe sosy do właściwie czegokolwiek, które smaczne są zarówno na ciepło, jak i na zimno. Jeszcze letnie warzywa okrasiłam jesiennymi owocami, a następnie dodałam do nich bardzo rozgrzewającą i aromatyczną przyprawę Ras el Hanout, o której pisałam TUTAJ Jako, że udało mi się upolować owoce derenia, to nie opierałam się, by także je wkomponować w ten sos. Efekt zadowolił mnie bardzo, może i Was zmotywuje do domowego przetwórstwa.

SKŁADNIKI

  • 1 kg cebuli
  • 5 dużych papryk
  • 1kg pomidorów
  • 1 duża cukinia lub kilka mniejszych
  • 0,5 kg śliwek
  • szklanka owoców derenia (lub 2 kwaśne jabłka)
  • łyżka cukru brązowego
  • 3/4 szklanki octu jabłkowego
  • kawałek świeżego imbiru (ok 3 cm)
  • 3 listki laurowe
  • przyprawa Ras el Hanout (1 łyżka, ale jeżeli lubicie ostrzej, to można wsypać więcej)
  • olej

WYKONANIE

Cebulę, paprykę, cukinie oraz wypestkowane śliwki należy pokroić na kawałki. Pomidory możemy, ale nie musimy obrać ze skórki (w tym celu najlepiej potrzymać je trochę w gorącej wodzie). Jeżeli używamy derenia, to należy go wpierw wypestkować, w tym celu warto go podgotować około minuty w niewielkiej ilości wody, będzie to o wiele łatwiejsze. Jeżeli używamy jabłek, to obieramy je i kroimy na kawałki. Imbir ścieramy na tarce lub kroimy w drobne kawałki. W dużym garnku lub woku rozgrzewamy olej, wrzucamy imbir, liście laurowe, a po około 30 sekundach cebulę i łyżkę cukru. Zmniejszamy ogień na średni i dodajemy śliwki z pomidorami, a po 5 minutach wszystkie pozostałe składniki. Sos gotujemy pod przykryciem na średnim lub małym (wolę wolne gotowanie), co jakiś czas mieszamy. Gotujemy do oczekiwanej konsystencji, mnie zajęło to około 50 minut. Jeszcze ciepły sos wkładamy do wypieczonych w piekarniku słoików, zakręcamy i ponownie wkładamy do piekarnika i pasteryzujemy w temperaturze 100 stopni przez około 25 minut (jak duże słoiki, to dłużej). Oczywiście możemy pasteryzować na inne sposoby, mnie metoda w piekarniku bardzo odpowiada. Jak już wspomniałam ten rozgrzewający sos może służyć jako dodatek do dań na ciepło, ale będzie też świetnie smakował nawet na kanapce.

rozgrzewajaysos3

rozgrzewajaysos2

Smacznego!

  • http://konkolpolny.pl/ konkolpolny.pl

    Taki słoik w środku zimy jak złoto. Ja już chyba nie zdążę niczego zawekować :/

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      Szkoda, ja te moje słoiczki traktuję właśnie jak taki skarb :)

  • http://btth.pl/ Joanna Julia Sokołowska

    O, mój Kondi byłby zachwycony tym sosem. Kolekcjonuje pikantne sosy z całego świata, ale taki swojski na pewno byłby najzdrowszy!

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      najzdrowszy i od serca 😉

  • http://www.marta-stylowo.blogspot.com Marta

    Aż ślinka leci :) Muszę zapisać przepis :)

  • http://parisbymoni.com Monika | Paris by Moni

    Uwielbiam takie sosy, im bardziej pikantne tym lepiej!