kompotgl

Francuski kompot to nie kompot!

Kuchnia francuska ma wiele do zaoferowania i choć już spory kawałek czasu tutaj spędziłam, to wciąż nie przestaje mnie zadziwiać. Pamiętam jak kiedyś bardzo się zdziwiłam jak ktoś zapytał mnie, czy będę jadła kompot z kawałkami owoców, czy przetarty. Od razu pomyślałam o pysznym kompocie z wisien szklanek, o kompocie z rabarbaru, czy śliwek…i fakt, że ja te owoce z syropu bardzo lubiłam jeść w dzieciństwie, ale żeby to przecierać… Okazało się, że nasz swojski kompot, a francuski kompot, a właściwie „compote”, to dwie różne rzeczy i w sumie obie mają w sobie wiele uroku i smaku. Nasz kompot to napój owocowy, w postaci syropu do rozcieńczenia, który oczywiście pijemy (a owoce zjadamy). A francuski kompot to smakołyk podawany na deser lub podwieczorek przygotowany z gotowanych świeżych lub suszonych owoców. Mogą być gotowane w całości lub kawałkach, a nawet przecierane na mus (wtedy określa się je jako „coulis”). Do owoców dodaje się zazwyczaj cukier, ale jeżeli są wystarczająco słodkie, to jest to zbędne (i nie jest to też duża ilość cukru jak w przypadku marmolady, czy konfitury). Na francuskim targu bardzo często słyszę, że dane owoce dojrzałe są „w punkt” i idealnie nadadzą się na kompot. Oczywiście kompoty mogą być przyprawiane na różne sposoby i tutaj Francuzom wyobraźni nie brakuje. Wielu kompotowych zwolenników zachwala sobie przygotowywanie go w mikrofalówce, bo pozwala ona na szybką obróbkę owoców, dzięki czemu nie stracą swojego smaku i aromatu. Wypróbowałam tę metodę z kompotem jabłkowym i choć nie wiem do dziś jak z tym używaniem mikrofali jest, to kompot wyszedł mi godny francuskiego stołu. Francuzi przyrządzają „compote” o każdej porze roku i praktycznie z każdego sezonowego owocu, serwują go solo lub z dodatkami. Przetarte kompoty serwuje się często z jogurtami, czy serami deserowymi typu twarogowego.

O czym należy pamiętać podczas przygotowywania compote?

  • Wybieramy owoce dojrzałe, ale nie przejrzałe. Ważne by miały one w pełni rozwinięty aromat, bo ten będzie główną ozdobą smakową kompotu.
  • Wybieramy owoce o podobnym stopniu dojrzałości (nawet jeżeli łączymy różne rodzaje, czy gatunki), podczas gotowania powinny mieć one szanse wydać swój aromat w tym samym czasie. Jeżeli kroimy je na kawałki, to ważne by były one podobnej wielkości.
  • W większości przypadków zaleca się krótkie gotowanie, by nie utracić aromatu. Z tego też powodu w przyrządzaniu compote wiele osób korzysta z kuchenki mikrofalowej.
  • Compote należy mieszać, by się nie przypalił, a jeżeli dodajemy cukier, to robimy to pod koniec gotowania.
  • Uważajmy czym mieszamy kompot, najlepiej mieszać łyżką drewnianą, która nie jest używana do intensywnych potraw, których zapach mógłby przeniknąć do kompotu.

To może na początek prosty compote sezonowy? Jak sezonowo i lokalnie, to muszą to być jabłka! Podaję zarówno sposób tradycyjny, jak i ten „nowoczesny” z mikrofalówki.

SKŁADNIKI

  • 1 kg jabłek (zachęcam do eksperymentowania z różnymi odmianami, gdyż każda po obróbce termicznej reprezentuje inny smak, nie zawsze w pełni wyczuwalny na surowo)
  • sok z połowy cytryny
  • 4 łyżki wody
  • 0 g – 50 g drobnego brązowego cukru (jeżeli korzystamy ze słodkich gatunków, to naprawdę jest on zbędny, a wręcz zasłodzi aromat)

Jabłka obieramy ze skórki, wycinamy gniazda nasienne, kroimy na cząstki, a następnie na kawałki (najlepiej by były w miarę równe). Wrzucamy jabłka do garnka, dodajemy wodę i sok z cytryny. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez 15 minut aż jabłka zmiękną, co jakiś czas mieszamy. Po tym czasie dodajemy cukier (jeżeli używamy) lub opcjonalnie przyprawy typu cynamon, imbir i gotujemy przez kolejne 5 minut. Gotowe!

Jeżeli chcemy skorzystać z mikrofalówki, to do miski wrzucamy jabłka z 2 łyżkami wody i sokiem z 1/4 cytryny (czyli połowa tego, co dodalibyśmy w przypadku garnka) oraz cukrem jeżeli używamy. Miskę przykrywamy i gotujemy w mikrofalówce na najwyższej mocy przez 5 minut. Zdejmujemy przykrycie i gotujemy kolejne 5-15 minut, warto co jakiś czas sprawdzić czy owoce już są miękkie.

kompot3

kompot5

Francuski kompot podajemy ciepły lub schłodzony w miseczkach lub pucharkach, sam lub z dodatkami. Możemy pozostawić owoce w kawałkach, delikatnie ugnieść je widelcem lub nawet zmiksować, wszystko zależy od preferencji i tego, czy mamy zamiar je z czymś wymieszać. Dodatkiem do kompotu mogą być herbatniki, pierniki, lody, bita śmietana, karmel…ograniczać już może nas tylko wyobraźnia :)

Smacznego!

  • http://porcelaindoll.pl porcelaindoll.pl

    Wygląda bardzo apetycznie, ale ja nie jestem miłośniczką jabłek niestety 😉

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      Można robić z jakichkolwiek ulubionych owoców :)

  • http://zakreecona.pl/ Monia

    Muszę w końu zrobić sama jakiś kompor, niestety jeszcze mi się w moim dotychczasowym życiu to nie zdarzyło:(
    Dzięki za ten przepis:) Pozdrawiam!

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      To proste, wystarczą jedynie chęci i kilka składników 😉

  • Małgorzata Nowak

    Wygląda naprawdę pysznie :) P.S. super trafić na blog, z którego można dowiedzieć się, że kompot i kompot to mogą być dwa różne smakołyki :)

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      Dziękuję 😛

  • Paula Dowlasz

    Wygląda pysznie:-)

  • http://bookendorfina.blogspot.com Bookendorfina Izabela Pycio

    Mam wrażenie, że przy różnych odmianach jabłek uzyskamy różne smaki, a każdy będzie wymagał innego towarzystwa, aby się nim delektować. :)

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      Dokładnie, można komponować smaki używając samych jabłek :)

  • Andrzej Zyszczak

    Dzięki za ten przepis! Wygląda naprawdę zachęcająco, zapisuję sobie stronę w zakładkach. :)
    Jedyna rzecz, która mnie zastanawia, to tytuł – rozważyłbym jednak, czy może nie jest na odwrót, czyli polski kompot to nie compote. 😀 Podejrzewam, że ten znany u nas jest po prostu bieda wersją (z uwagi na trudne czasy, w jakich się u nas rozpowszechnił) francuskiego, stąd zapożyczenie słowne. :)

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      A właśnie właśnie, że nie! Nasz kompot jest o wiele starszy od francuskiego compote! Nasz kompot pochodzi z Bliskiego Wschodu i był znany już 700 lat temu, deser francuski jest od niego o 300 lat młodszy :)