Fauny, Julian Fałat

O BLOGU

Długo zastanawiałam się, czy nazwa bloga z dość wyświechtanym przedrostkiem „eko” to dobry pomysł, wszak nie jestem ekologicznie idealna i choć bardzo się staram nie szkodzić, to zdarza mi się polecieć samolotem, czy ukoić podniebienie egzotycznym specjałem, który musiał przebyć długą drogę. Ekomentalnie pokazuje, że proekologiczna postawa nie musi wiązać się z popadaniem w skrajności, lecz z rozsądnym umiarem, który nie wymaga wyrzeczeń, a dla środowiska może okazać się zbawienny. Staram się żyć świadomie i choć w małej części niezależnie od masowo produkowanej żywności, dlatego też uciekam w przyrodę, która dostarcza mi surowców kulinarnych, zdrowotnych oraz pielęgnacyjnych. Preferuję kuchnię warzywną, którą doprawiam aromatycznymi przyprawami bądź dziko rosnącymi roślinami. Wychowałam się na wsi, w samowystarczalnym gospodarstwie, gdzie recyklingowało się bez znajomości tego słowa, a dary pól i lasów były czymś oczywistym w jadłospisie. Po przeprowadzce do miasta szybko za tym zatęskniłam i swoje dawne nawyki dostosowałam do nowych okoliczności. W wolnych chwilach czytam o ekologii, zielarstwie, medycynie ludowej i wielu innych zagadnieniach, których bohaterką jest natura. Również w sztuce, która jest moją główną pasją, interesuje mnie relacja człowiek-środowisko oraz różnorodność spojrzeń na przyrodę. Cieszą mnie wszelkie działania na polu sztuki zaangażowanej ekologicznie, gdyż dają mi one nadzieję na większe zainteresowanie się (i szanse na działanie!) problemami naszej planety. Od jakiegoś czasu wgłębiam się w idee ekomuzeów, po których z chęcią oprowadzę Was na łamach tego bloga, zresztą nie tylko po nich, bo lubię pojawiać się w wielu innych miejscach przyjaznych ekosystemowi :)


KU PRZESTRODZE:

Przepisy zamieszczone na blogu zawierają rośliny, które często pozyskuję ze stanu naturalnego. Prezentowane treści mają charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny, nie odpowiadam za ewentualne pomylenie ich z roślinami trującymi. Blog nie jest też przewodnikiem medycznym. Należy pamiętać, że wiele ziół zawiera składniki, które mogą wchodzić w interakcje z przyjmowanymi lekami. Informacje na blogu nie zastąpią nigdy wizyty u lekarza. Zamieszczone przepisy testuję na sobie i bliskich, jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości lepiej zasięgnąć porady specjalisty. Pamiętajmy też o rozsądnym zbieraniu roślin: zbierajmy na potrzeby własnego gospodarstwa domowego, nie nadużywajmy przyrody, dajmy jej szansę na regenerację i dalszy wzrost.

 

  • https://mayasmindgarden.wordpress.com/ Maya’s MG

    Fajny blog! :) Co prawda nie jestem fanką przygotowywania jedzenia, ale od czasu do czasu najdzie mnie ochota na coś zdrowego i pysznego. Zapiszę sobie Ciebie w zakładkach 😉

    • http://www.ekomentalnie.com/ Ekomentalnie

      Dziękuję :) Na blogu umieszczam często proste i szybkie przepisy, więc mam nadzieję, że na coś się skusisz :)